niedziela, 29 stycznia 2012

Skuteczne treningi

Autorem artykułu jest Jan Wentynski


Masz potrzebę na kapkę sportu? diecie lub o lepszym stylu życia? A może lepiej zaufać fachowcom, którzy stworzą dla Ciebie profesjonalny plan rozwojowy?

Szkoleniowcy, świadczą w dzisiejszych czasach holistyczne świadczenia trenerskie. Tworzą plany treningowe, przygotowują jadłospis, udostępniają siłownię i miejsce do aerobicu. Tacy dyżurni trenerzy są często do dyspozycji klientów przez 7 dni w tygodniu. Tacy trenerzy chętnie umawiają się na konsultację i doradzają w tematyce treningów i diety. Ich ceny są nadzwyczaj wysokie. Dla stałych bywalców posiadają jednak interesujące systemy ulg.

Kadra takich trenerów opracowuje także różnorodnego rodzaju treningi siłowe. Są one przeznaczone zarówno dla zawodników chcących trenować kulturystykę jak i pragnących ćwiczyć się w pozostałych sportach siłowych. Proces projektowania tego rodzaju programu treningowego bierze pod uwagęrozwój umięśnienia. Jest on ugruntowany na wiedzy i doświadczeniu jak poszczególne ćwiczenia wpływają na określone partie umięśnienia.

To co wyróżnia profesjonalne przedsiębiorstwa szkoleniowe to jednostkowe nakierowanie na potrzeby trenującego zawodnika. Polega ono na zdiagnozowaniu jednostkowych potrzeb i warunków kondycyjnych ćwiczącego oraz na sporządzeniu skutecznego planu treningowego. Wieloletnie doświadczenie takich szkoleniowców i fachowa wiedza dietetyków mają przełożenie na świetne efekty treningów.

Zamawiając indywidualny program otrzymają Państwo niezwykle efektywnie skonstruowany system treningów na siłowni, materiały pomocnicze oraz jednostkowo opracowane porady dietetyczne. Zasugerują one również korzystanie z całościowych procesów odnowy biologicznej oraz wyczerpujących konsultacji.

Z biegiem czasu powyższe plany treningowe zapewniają wydajne zrzucenie nadwagi oraz skuteczną zachętę do aktywności. Przekonaj się ile przyjemności daje aktywny styl życia!

--- Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Odnowa biologiczna podstawą wzrostu formy

Autorem artykułu jest matrus2


W sporcie, szczególnie tym wyczynowym, bardzo ważne jest regenerowanie organizmu. Zwykle nie ma na to zbyt wiele czasu, więc trzeba wspomóc własne ciało i zastosować pewne kroki, które pozwolą wrócić mu do pełni sił. Odnowa biologiczna to klucz do utrzymania i progresu formy sportowej.

producent saunIstnieje wiele metod, które mają przywrócić pełną świeżość i sprawność organizmu. Zwykle stosuje się masaże, kąpiele solankowe i wiele innych metod. Większość z nich wymaga korzystania z usług fizjoterapeuty. Nie każdy może sobie na to pozwolić. Dlatego też, coraz popularniejsze stają się formy odnowy biologicznej, które można zaserwować sobie we własnym zakresie.

Dobrym przykładem takiego działania jest regularne odwiedzanie sauny. Jest to świetny sposób na odprężenie i regeneracje – jednak pamiętajmy, aby nie korzystać z sauny tuż po zakończonym wysiłku! W mięśniach zachodzą bowiem procesy kata i anaboliczne, a wysoka temperatura może w nich przeszkodzić, co może odbić się na kondycji naszych mięśni.

To jaką saunę wybierzemy, nie ma większego znaczenia. W każdym pomieszczeniu tego typu osiągniemy podobny efekt, mimo nieco innych mechanizmów, klimatów tam panujących. Zdecydowanie najpopularniejsze są sauny fińskie. Panuje tam wysoka temperatura i niski poziom wilgotności. Często sauny fińskie są dodatkowo uzupełnione o źródło jodu, czyli solankę. Jeżeli jednak takie warunki nie są dla kogoś komfortowe, to z powodzeniem może korzystać z saun parowych. Tam temperatura jest sporo niższa, a poziom wilgotności sięga nawet 100%.

Inną sprawą są kabiny infrared. Ich działanie jest podobne do tradycyjnej sauny, jednak źródłem ciepła nie jest piec. Odpowiedzialne są za to lampy, które wysyłają promieniowanie podczerwone. Błyskawicznie wnika ono w nasze ciało i bardzo szybko nagrzewa, dzięki czemu w krótkim czasie możemy uzyskać podobny poziom ciepła jak w saunie parowej. Jednak w kabinie infrared możemy przebywać zdecydowanie dłużej, co jest szczególnie ważne dla osób, które pragną z pomocą sauny pozbyć się kilku zbędnych kilogramów.

---

Artykuł zaproponowany przez: Sauny Bekabud. Więcej dowiesz się czytając: Sauny bez tajemnic.

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Zacznij biegać

Bieganie

Autorem artykułu jest Krzysztof Kurilec


Celem artykułu jest zachęcenie niezdecydowanych do rozpoczęcia przygody z bieganiem. Piszę o tym, co mi osobiście daje bieganie. W artykule znajdziesz też garść rad i wskazówek o tym gdzie, jak często, jak daleko, kiedy i w czym biegać. Wszystko sprawdzone na własnych nogach!

Uwielbiam biegać. I chciałbym Cię do biegania serdecznie zachęcić.
Bieganie jest dla mnie czymś magicznym – daje coś, czego nie daje żaden inny sport.
Zaryzykuję nawet stwierdzenie, że gdyby nie bieganie, nie byłbym tym kim jestem.

Po co biegać ?

Pierwsze pytanie, jakie się nasuwa – po co biegać ? Jest przecież tyle przyjemniejszych zajęć – można poczytać książkę, pooglądać telewizję, spotkać się z przyjaciółmi przy kawie czy piwie, wybrać się do kina, na zakupy. Żadna z tych czynności nie męczy tak, jak męczy bieganie, wszystkie są miłe i przyjemne.

Szczerze mówiąc jak słyszę takie argumenty nie wiem, co powiedzieć. Pytam tylko rozmówcę czy kiedykolwiek biegał. Na ogół słyszę odpowiedź, że tak, w szkole na w-fie i że to nie to, co go pociąga.

Mogę powiedzieć po co ja biegam. Kolejność, w jakiej będę wymieniał powody nie jest istotna – każdy z tych czynników jest dla mnie równie ważny.

Pierwszy z powodów to zdrowie. Mam 47 lat, biegam regularnie od 15 lat. Dzięki bieganiu schudłem o 20 kg i utrzymuję stałą wagę. Dzięki bieganiu czuję się zdrowy i jestem zdrowy – nic mnie nie boli, nic mi nie dolega, wyniki badań mam idealne. Wielu moich znajomych narzeka już na różne dolegliwości. Jedyne, co mi dokucza to ból łydek, gdy przesadzę.

Drugi powód to poczucie siły – głównie duchowej, ale fizycznej oczywiście też. Mam na myśli siłę, jaką daje świadomość, że robię to, co sobie wcześniej postanowiłem. Czasami nie mam ochoty na bieganie. Jak odpuszczę, mam potem wyrzuty sumienia, że znowu leń zwyciężył. Ale jak się nie poddam, jak jednak wyjdę, to rozpiera mnie poczucie szczęścia i dumy z siebie, że dałem radę, że pokonałem swoją słabość. To sprawia, że i w innych sprawach wiem, że jak coś postanowię to umiem tego postanowienia dotrzymać.

Kolejny powód to czas na przemyślenia. Nie ma lepszego czasu na myślenie niż w trakcie biegu. Biegając myślę o bieżących sprawach, wspominam, planuję, marzę. Nie mam w ciągu dnia czasu na takie myśli. A przecież powinno się różne sprawy poukładać, przemyśleć, zaplanować. Gdy jestem chory lub gdy z innych powodów przez kilka dni nie biegam wyraźnie mi czegoś brakuje i tym czymś jest właśnie czas na przemyślenia.

Kolejny powód to stan „po”. Uwielbiam prysznic „po”, odpoczynek w fotelu z piwem czy herbatą i to doskonałe samopoczucie wynikające z tego, co opisałem wcześniej. Godziny po bieganiu są idealne do wszelkich aktywności umysłowych – mózg jest wypoczęty, dotleniony – jednym słowem gotowy do działania na najwyższych obrotach.

Mam nadzieję, że te powody przekonały tych, którzy chcieliby zacząć biegać, ale im się nie chce, żeby jednak spróbować. Jestem przekonany, że kilka treningów pozwoli przekonać się, że to co piszę to prawda.

Kiedy biegać ?

Drugie pytanie to kiedy biegać. Moja odpowiedź – zawsze kiedy masz ochotę i możliwość. Dla mnie każda pora jest dobra. A tak na poważnie – biegaj wtedy kiedy Ci to sprawia największą przyjemność. Jedni lubią rano, inni wieczorem. Trudno powiedzieć, która pora jest lepsza.

Rano ma tą zaletę, że cały dzień jest inny, jak się go rozpocznie od biegania. Jeżeli chcesz schudnąć - najlepiej jest biegać rano. Dla mnie największym minusem porannego biegania jest, postępujący z wiekiem, jakby opór organizmu przed wysiłkiem fizycznym zaraz po obudzeniu się. Objawia się to np. tym, że przebiegnięcie tego samego dystansu rano jest problemem a wieczorem przychodzi bez trudu. Poza tym, żeby rano się przebiec i być w pracy o zwykłej porze trzeba wstać godzinę wcześniej. A to też nie bywa proste.

Wieczorne bieganie ma tę przewagę, że organizm jest rozruszany i gotowy do wysiłku a godziny pomiędzy treningiem a położeniem się spać są naprawdę fantastyczne. Największa trudność z wieczornym bieganiem to wybór trasy – większość parków odpada z powodu ciemności, pozostają chodniki. Dodatkowy problem to nieprzyjemna ociężałość po zjedzeniu obiadu. Nierzadko gdy obiad jest tak przepyszny, że łakomstwo okaże się silniejsze o bieganiu przez kilka godzin trzeba zapomnieć. Radzę sobie z tym tak, że w pracy około 14-15 jem cokolwiek, nawet jak nie jestem głodny, specjalnie po to, żeby nie rzucić się jak wilk w domu na jedzenie tylko od razu po powrocie wyjść pobiegać. Pyszny obiad jest wtedy dodatkową nagrodą. Tych problemów nie ma za to rano. Gdy biegam rano wypijam tylko kawę – z pustym żołądkiem biega się rewelacyjnie. Śniadanie po też smakuje rewelacyjnie.

Pozostaje jeszcze kwestia pór roku i temperatur. Staram się biegać przez cały rok. Uwielbiam zimę - bieganie po śniegu to coś wspaniałego. Optymalny zakres temperatur do biegania to, moim zdaniem, od -5 do +25 stopni. Zdarza mi się biegać gdy jest zimniej niż -5 albo goręcej niż 25 stopni, ale przyjemność z takiego biegania jest już o wiele mniejsza. Wbrew pozorom deszcz nie jest przeszkodą. Dobra nieprzemakalna kurtka i czapka potrafią sprawić, że biegnąc deszczu wcale się go nie czuje.

Gdzie biegać ?

Bieganie ma tę sympatyczną cechę, że biegać można praktycznie wszędzie. Chodniki, parki stoją otworem w każdym dużym i małym mieście. W wielu miastach są stworzone ścieżki biegowe, zwykle w parkach. Nierzadko spotykają się na nich cyklicznie entuzjaści biegania.

Ile i jak często biegać ?

Ile i jak często biegać to sprawa bardzo indywidualna, zależna od stanu wytrenowania i celu, jaki chcesz osiągnąć. Moja rada to biegać tak często i tak intensywnie, żeby bieganie zawsze sprawiało przyjemność. Ja osobiście lubię biegać codziennie (średnio biegam 5 dni w tygodniu) po kilka (5-10) km. W weekendy trasy są zwykle dłuższe. No i oczywiście ze wzrostem formy dystanse też rosną. Ale mam kolegę, który w tygodniu nie biega, bo nie ma czasu i tego nie potrzebuje, ale w sobotę lub w niedzielę zalicza 20-30 km. I mówi, że mu z tym dobrze. Jak wspomniałem na początku wolę biegać często, ale krócej. Myślę, że wiąże się to też z chęcią pomyślenia o tym, co się wydarzyło tego dnia, zaplanowaniu dnia następnego itd.

Kilka razy w roku staram się wystartować w zawodach. Pierwszy raz udział w zorganizowanym biegu wziąłem dopiero po 8 latach biegania – żałuję, że tak późno. Dlatego gorąco polecam zawody wszystkim, którzy już połknęli bakcyla. Atmosfera jest niesamowita. Poza tym zupełnie inaczej się biegnie w grupie kilkuset osób niż samotnie czy w grupce paru osób. Inna sprawa, że takie zawody bardzo mobilizują – porównuje się wynik w tym roku z wynikami z lat ubiegłych, rywalizuje się (oczywiście sympatycznie) z innymi. I mobilizująco na co dzień działa samo to, że chce się za parę miesięcy przebiec półmaraton czy maraton – pojawia się dodatkowa siła, aby przebiec kawałek więcej albo trochę szybciej.

W czym biegać ?

Ostatnie pytanie to w czym biegać. Grunt to buty. Nie muszą być najlepsze i najdroższe, ale nie mogą to być byle jakie „adidasy” z hipermarketu. Polecam wszystkim Decathlon. Można się tam zaopatrzyć we wszystko, co jest niezbędne do biegania – od butów po czapkę w naprawdę przyzwoitych cenach. Jeżeli nie możesz wydać kilkuset złotych na cały ubiór zacznij od butów i jakiejkolwiek koszulki z szybkoschnącego materiału. A potem stopniowo dokupuj resztę – kurtki, spodnie, cieplejszą bluzę, czapkę, rękawiczki itd. Gdy zaczynałem biegać 15 lat temu nie miałem żadnych specjalnych ubrań – biegałem w starych t-shirtach i bluzach od dresu. Też się dało. Różnica jest taka, że wtedy w zimie musiałem być ubrany na cebulę, co nie było wcale przyjemne, a dzisiaj nawet przy temperaturze -5 stopni wystarczą dwie warstwy – bluza i kurtka, dzięki czemu komfort biegania jest o wiele większy.

Naprawdę bieganie to jeden z najtańszych sportów. Co prawda na początek trzeba wydać ok.300 zł na buty, koszulkę i jakieś spodenki, ale za to nie musisz płacić za bilety, karnety jak to jest w przypadku siłowni czy basenów.

Mam nadzieję, że moimi doświadczeniami i radami zachęciłem niezdecydowanych do rozpoczęcia swojej biegowej przygody.
Do zobaczenia na ścieżkach biegowych!

--- Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl